Leonardo da Vinci – Dama z gronostajem
Dama z gronostajem – Portret Cecylii Gallerani (ok. 1489–1490)
W zacisznych, przyciemnionych salach krakowskiego Muzeum Książąt Czartoryskich spoczywa najcenniejszy obraz w całych polskich zbiorach i jedno z zaledwie czterech kobiecych arcydzieł portretowych namalowanych przez Leonarda da Vinci. „Dama z gronostajem” zachwyca od ponad pięciuset lat niezwykłą dynamiką, psychologiczną głębią i zmysłową elegancją. Siedząca w wdzięcznym skręcie młodziutka Cecylia Gallerani tuli do piersi białego drapieżnika, patrząc w bok z ożywieniem, jakby do komnaty właśnie wszedł ktoś, na kogo czekała z utęsknieniem.
Mediolański dwór Sforzów i zmysłowa muza
Gdy około 1489 roku Leonardo da Vinci otrzymał zlecenie na namalowanie portretu, mediolańskim dworem wstrząsał romans księcia Ludovica Sforzy, zwanego Il Moro. Jego wybranką była zaledwie szesnastoletnia Cecylia Gallerani – kobieta o niezwykłej urodzie, inteligencji i wykwintnym smaku literackim, która pisała wiersze po łacinie i prowadziła dysputy filozoficzne z największymi uczonymi epoki.
Leonardo zrewolucjonizował ówczesne malarstwo portretowe, odchodząc od sztywnego, profilowego ujęcia postaci. Ukazał Cecylię w ujęciu trzy czwarte, z ciałem zwróconym w lewo, a głową odwróconą w prawo. Ten subtelny ruch – contrapposto – nadał portretowi niespotykaną dotąd w sztuce świeżość i wrażenie zatrzymanego w kadrze ulotnego momentu.
Jej suknia w hiszpańskim stylu, z rozciętymi rękawami powiązanymi wstążkami, oraz gładko uczesane włosy przepasane cienką opaską (lenzą) i spowite w przezroczysty woal zdradzają wyrafinowany luksus mediolańskiej elity.
Olej na desce orzechowej
Kraków, Polska
Symbolika zwierzęcia i gra słów mistrza
Białe, czujne zwierzę spoczywające w ramionach modelki to klucz do całej symboliki obrazu. W języku greckim gronostaj nazywa się galê, co stanowiło subtelny, humanistyczny kalambur odnoszący się bezpośrednio do nazwiska Gallerani. Jednocześnie gronostaj był osobistym godłem samego księcia Ludovica Sforzy, który należał do prestiżowego neapolitańskiego Orderu Gronostaja (L’Ermellino).
W tradycji renesansowej wierzono ponadto, że gronostaj jest uosobieniem czystości i umiaru: według legendy zwierzę to wolało zginąć z rąk myśliwych, niż splamić swoje nieskazitelnie białe futro błotem. Dłoń Cecylii – długa, arystokratyczna, o idealnie zarysowanych ścięgnach – gładzi grzbiet zwierzęcia z czułością, która jednoznacznie nawiązuje do intymnej więzi łączącej ją z księciem.
„Zimno nie jest zdolne zabić czystości gronostaja; woli raczej zginąć, niż splamić swe białe futro. Czystość jest cnotą najwyższą.”
Burzliwa droga do Krakowa i ocalony skarb
Do Polski obraz trafił około 1800 roku dzięki księciu Adamowi Jerzemu Czartoryskiemu, który zakupił go we Włoszech jako dar dla swojej matki, księżnej Izabeli Czartoryskiej, twórczyni pierwszego polskiego muzeum w Puławach. Przez dwa stulecia płótno dzieliło dramatyczne losy ojczyzny: ukrywano je przed carskimi wojskami w Sieniawie, wywożono do Paryża, a podczas II wojny światowej obraz został zrabowany przez hitlerowców i zawisł w rezydencji generalnego gubernatora Hansa Franka na Wawelu.
Odzyskana po wojnie „Dama z gronostajem” stanowi dziś dumę polskiego dziedzictwa narodowego. To nie tylko ikona Krakowa, ale też unikatowe świadectwo renesansowego geniuszu, w którym nauka, poezja i miłość połączyły się w doskonałą formę.
Oryginał w zbiorach muzealnych
Oryginał można podziwiać w specjalnie dedykowanej sali Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie (Oddział MNK). Kontekst epoki i porównawcze badania twórczości Leonarda prezentuje także paryski Musée du Louvre.
Sztuka w Twojej codzienności: Kolekcja z motywem „Dama z gronostajem”
Wprowadź arystokratyczną harmonię renesansowego Krakowa i zmysłowy portret Cecylii Gallerani do swojego życia. Nasza autorska kolekcja z motywem „Damy z gronostajem” to hołd dla polskiego skarbu narodowego, wykonany z dbałością o każdy detal w naszej manufakturze.
