Amedeo Modigliani
( ilość produktów: 74 )
Amedeo Modigliani to jeden z najbardziej wyrazistych i tragicznych twórców paryskiej awangardy początku XX wieku. Pochodzący z Włoch malarz i rzeźbiarz wypracował absolutnie unikalny styl, charakteryzujący się wydłużonymi sylwetkami, łabędzimi szyjami oraz migdałowymi, pozbawionymi źrenic oczami portretowanych postaci. Działając na klimatycznym Montparnasse, czerpał z renesansowej tradycji rodzinnego kraju i sztuki afrykańskiej, tworząc niezwykle zmysłowe akty oraz głębokie psychologicznie portrety, które za jego życia wywoływały skandale, a dziś osiągają rekordowe ceny na światowych aukcjach. Niestety, Modigliani zmarł w wieku 35 lat w wyniku gruźlicy, co zakończyło jego krótkie, ale wpływowe życie artystyczne.
Paryska policja potrzebowała zaledwie kilku minut, by zamknąć jego jedyną wystawę. Powód był kuriozalny
Grudzień 1917 roku na paryskim Montparnasse zapowiadał się przełomowo. Przed galerią Berthe Weill zgromadził się tłum zaintrygowanych przechodniów, którzy z oszałamiającą ciekawością zaglądali przez okna do środka. W witrynie wisiał jeden z płomiennych aktów Amedeo Modiglianiego. Buntownik z Livorno nareszcie doczekał się swojej pierwszej indywidualnej wystawy. Trwała ona jednak zaledwie chwilę. Zanim do wnętrza zdążył wejść pierwszy kolekcjoner z grubym portfelem, przed drzwiami pojawił się uzbrojony komisarz policji. Oburzony funkcjonariusz pod groźbą konfiskaty wszystkich płócien zażądał natychmiastowego zamknięcia lokalu. Co wywołało tak gwałtowną reakcję władz? O dziwo, nie chodziło o samą nagość, lecz o to, że malarz ośmielił się uwiecznić na płótnach drobne, naturalne włoski na ciele kobiet, co uznano za bezczelną i skandaliczną obscenę.
Wydarzenie to idealnie podsumowuje losy artysty, który przez całe życie balansował między skrajną nędzą a niespełnionym pragnieniem uznania. Żyjący w cieniu gruźlicy i uzależnień Modigliani zyskał na Montparnasse przydomek "Modì", co było wymowną grą słów nawiązującą do francuskiego słowa *maudit* – przeklęty. Przystojny Włoch o magnetycznym spojrzeniu potrafił wymienić świeżo namalowany portret za ciepły posiłek, kieliszek absyntu lub karafkę taniego wina w lokalnej tawernie, podczas gdy jego współcześni sąsiedzi, tacy jak Pablo Picasso, powoli budowali swoje finansowe imperia.
Dlaczego jego postaci nie mają źrenic? Sekret ukryty w łabędzich szyjach
Tym, co do dziś najbardziej hipnotyzuje w twórczości Modiglianiego, są puste, często jednolicie zamalowane oczy jego modeli. Wyglądają jak migdałowe migawki wpatrzone w przestrzeń. Gdy jedna z jego ukochanych i najważniejszych muz, Jeanne Hébuterne, zapytała go, dlaczego nie maluje jej tęczówek, odpowiadał z właściwym sobie filozoficznym zacięciem, że namaluje jej oczy dopiero wtedy, gdy pozna jej dusze. Stylizowane, wysmuklone sylwetki, tak przypominające toskański manieryzm połączony z surowością afrykańskich masek rzeźbiarskich, nie były jedynie zabiegiem dekoracyjnym. Stanowiły wręcz rozpaczliwą próbę uchwycenia czystej, nieprzemijającej esencji ludzkiego bytowania.
Tragedia tego artysty dopełniła się w styczniu 1920 roku, kiedy zmarł na gruźlicze zapalenie opon mózgowych w wieku zaledwie 35 lat. Dzień później jego brzemienna narzeczona Jeanne, nie mogąc znieść wizji świata bez swojej miłości, wyskoczyła z okna na piątym piętrze. Dopiero ta chwytająca za serce, niemal operowa historia sprowadziła na jego prace wzrok najbogatszych kolekcjonerów z całego globu, zmieniając dawnego biedaka z Montparnasse w ikonicznego klasyka światowego modernizmu.
Źródła informacji wykorzystane przy opracowaniu:






































