Élisabeth Vigée-Lebrun – Autoportret w słomkowym kapeluszu
Autoportret w słomkowym kapeluszu (1782)
Promieniujący czystym zachwytem nad życiem, słonecznym ciepłem i paryską finezją „Autoportret w słomkowym kapeluszu” to jedno z najbardziej olśniewających arcydzieł Élisabeth Vigée-Lebrun, namalowane w 1782 roku. Wybitna francuska malarka, ulubiona portrecistka królowej Marii Antoniny i jedna z nielicznych kobiet przyjętych do Académie Royale de Peinture et de Sculpture, stworzyła wizerunek, który zachwycił całą Europę. Artystka ukazała siebie na otwartym powietrzu pod błękitnym niebem, z paletą malarską i pędzlami w dłoni, w skromnym, lecz niezwykle twarzowym słomkowym kapeluszu przybranym polnymi kwiatami i strusim piórem. Światło słoneczne przesącza się przez rondo kapelusza, kładąc na twarzy malarki świetlisty, miękki półcień, a jej bezpośredni, promienny uśmiech zaprasza widza do świata wolności, sztuki i naturalnego piękna.
Flamandzkie inspiracje i triumf w Antwerpii
Podczas podróży do Flandrii w 1781 roku Élisabeth Vigée-Lebrun ujrzała słynny portret Heleny Fourment w słomkowym kapeluszu pędzla Petera Paula Rubensa, który wywarł na niej piorunujące wrażenie.
Zainspirowana rubensowską techniką rozproszonego światła plenerowego, malarka postanowiła stworzyć własną, nowoczesną odpowiedź na flamandzkie arcydzieło, malując siebie w naturalnym oświetleniu dnia.
Wystawiony w paryskim Salonie obraz wywołał prawdziwą furorę; arystokracja i krytycy zgodnie uznali go za szczytowe osiągnięcie francuskiego portretu kobiecego schyłku Ancien Régime.
Olej na płótnie
Paryż / Londyn
Słoneczny cień, polne kwiaty i błękit ultramaryny
Największy kunszt malarski ujawnia się w partii twarzy: rondo słomkowego kapelusza rzuca łagodny, świetlisty cień, który nie przyciemnia rysów, lecz wydobywa porcelanową świeżość karnacji i blask oczu.
Polne kwiaty wplecione w kapelusz – maki, chabry i stokrotki – tworzą radosną feerię barwną, kontrastując z nieskazitelną czystością błękitu nieba w tle kompozycji.
W dłoni artystki spoczywa drewniana paleta z plamami farb i pędzle, co z dumą przypomina, że ta czarująca paryska dama jest przede wszystkim wybitną profesjonalistką w swoim rzemiośle.
„Kobieta, która kocha sztukę, znajduje w niej wieczną młodość, wolność ducha i uśmiech, którego żaden los nie zdoła zatrzeć.”
Paryski szyk, słoneczny optymizm i wdzięk w Twoim domu
„Autoportret w słomkowym kapeluszu” to jedno z najbardziej optymistycznych, promiennych i pełnych wdzięku dzieł w dziejach sztuki europejskiej.
Wprowadzona do aranżacji salonu, toaletki, sypialni czy jasnej jadalni reprodukcja wnosi francuski szyk, ciepło letniego popołudnia, radość życia i nieprzemijającą elegancję paryskich salonów.
Oryginał w zbiorach muzealnych
Arcydzieło jest jedną z najchętniej podziwianych pereł kolekcji The National Gallery w Londynie.
Sztuka w Twojej codzienności: Kolekcja z motywem „Autoportret w słomkowym kapeluszu”
Rozjaśnij swoje wnętrze uśmiechem paryskiej mistrzyni, letnim słońcem i szlachetną finezją Élisabeth Vigée-Lebrun. Ekskluzywne tekstylia z motywem „Autoportretu w słomkowym kapeluszu” to synonim francuskiego szyku, radości i polskiego rzemiosła najwyższej próby.
