Artemisia Gentileschi – Autoportret jako lutnistka
Autoportret jako lutnistka (1615–1617)
Hipnotyzujący zmysłowym magnetyzmem, wirtuozerią barokowego światłocienia i dumą młodej mistrzyni obraz „Autoportret jako lutnistka” powstał we Florencji w latach 1615–1617. Dwudziestokilkuletnia Artemisia Gentileschi, ciesząca się protekcją wielkiego księcia Kosmy II Medyceusza i przyjęta jako pierwsza kobieta w dziejach do prestiżowej florenckiej Accademia del Disegno, stworzyła wizerunek łączący kunszt muzyczny z malarskim triumfem. Artystka uwieczniła siebie z renesansową lutnią w dłoniach, w wytwornym błękitno-złotym turbanie i kosztownej sukni odsłaniającej szlachetną linię ramienia. Jej wzrok – śmiały, przenikliwy, pozbawiony cienia lęku czy fałszywej skromności – mierzy się bezpośrednio ze spojrzeniem widza, budując intymną, a zarazem pełną arystokratycznej godności atmosferę komnaty medycejskiego pałacu.
Florencki triumf pierwszej damy akademii
W 1616 roku Artemisia Gentileschi osiągnęła rzecz wówczas niesłychaną: została oficjalnie wpisana w poczet członków florenckiej Accademia delle Arti del Disegno, zyskując równy status z najwybitniejszymi malarzami Italii.
Na dworze Medyceuszy muzyka i malarstwo uchodziły za sztuki siostrzane; gra na lutni była symbolem kosmicznej harmonii, matematycznego ładu i dworskiego wyrafinowania.
Portret odniósł wielki sukces wśród florenckich koneserów, ukazując artystkę nie jako bierną muzę, lecz jako pełnoprawną twórczynię harmonii dźwięków i barw.
Olej na płótnie
Florencja / Neapol, Włochy
Lśniące struny, błękit lapis lazuli i światłocień Caravaggia
Punktowe, teatralne oświetlenie wydobywa z głębokiego mroku fakturę polerowanego drewna lutni, metaliczne struny oraz promienistą cerę młodej artystki, tworząc zachwycający efekt chiaroscuro.
Błękitny turban z jedwabiu lamowany złotem i szafirowa suknia namalowane drogocenną ultramaryną świadczą o wysokim statusie zamówienia i hojności florenckich mecenasów.
Palce lewej dłoni spoczywające precyzyjnie na progach gryfu oraz prawa dłoń trącająca struny oddają ulotny moment wybrzmiewania akordu, łącząc zmysł słuchu ze zmysłem wzroku w doskonałą jedność.
„Dusza ludzka jest jak instrument: tylko ręka, która zna ból i piękno, potrafi wydobyć z niej najczystszy ton.”
Muzyczny liryzm, salonowy szyk i barokowa klasa
„Autoportret jako lutnistka” to dzieło o niezwykłym uroku, łączące wytworność florenckiego renesansu z dramatyczną energią rzymskiego baroku.
Reprodukcja obrazu cudownie prezentuje się w salonie muzycznym, bibliotece, sypialni czy stylowym pokoju dziennym, wnosząc do wnętrza nutę poezji, tajemnicy i arystokratycznego splendoru.
Oryginał w zbiorach muzealnych
Arcydzieło uświetnia kolekcję Wadsworth Atheneum, będąc regularnie wypożyczane na wielkie retrospektywy mistrzyni do Florencji i Londynu.
Sztuka w Twojej codzienności: Kolekcja z motywem „Autoportret jako lutnistka”
Wsłuchaj się w barokową harmonię lutni, zachwyć się błękitem florenckich jedwabi i dumą Artemizji Gentileschi. Luksusowe tekstylia z motywem „Autoportretu jako lutnistki” to synonim artystycznej klasy, zmysłowości i mistrzowskiego polskiego wykonania.
