Claude Monet – San Giorgio maggiore at dusk
San Giorgio Maggiore o zmierzchu (1908–1912)
Gdy jesienią 1908 roku prawie siedemdziesięcioletni Claude Monet przybył po raz pierwszy do Wenecji, poczuł się oniemiały. Przez dziesięciolecia wzbraniał się przed podróżą nad lagunę, uważając Wenecję za miasto zbyt wyeksploatowane przez malarzy. Jednak gdy ujrzał zachód słońca za wyspą San Giorgio Maggiore, chwycił za pędzle z młodzieńczą pasją. „San Giorgio Maggiore o zmierzchu” to hipnotyzująca symfonia płonących oranżów, purpury i kobaltu – obraz, w którym kamienna architektura renesansu stapia się w jedno z pulsującym żywiołem wody i nieba.
Spóźniona miłość do Wenecji i praca w gondoli
W październiku 1908 roku Claude Monet wraz z żoną Alice przyjechał do Wenecji na zaproszenie zamożnej amerykańskiej mecenaski Mary Young Hunter. Zamieszkali w luksusowym hotelu Britannia nad Canale Grande. Monet, który był już wówczas sławnym i bogatym twórcą, początkowo odczuwał lęk przed miastem dożów. Pisał w listach: „Wenecja jest zbyt piękna, by ją malować... Wszystko zostało już zrobione przez Tycjana, Tintoretta, Turnera”.
Opór mistrza trwał jednak zaledwie kilka dni. Niezwykła wilgotność laguny, która rozpraszała światło słoneczne w mglistą poświatę, oraz nieustanna gra refleksów na wodzie rzuciły na Moneta urok. Wkrótce malarz wdrożył żelazny rytm pracy: wstawał o 8 rano, by malować w plenerze z gondoli, po południu przenosił się na schody kościoła Santa Maria della Salute, a o godzinie 17:00 zasiadał przed hotelem, by chwytać dramatyczne zmierzchy nad wyspą San Giorgio Maggiore.
W ciągu niespełna dziesięciu tygodni Monet rozpoczął aż 37 płócien weneckich! Malował jednocześnie na kilku sztalugach, zmieniając blejtramy co pół godziny w ślad za wędrującym słońcem. Prace nad dokończeniem cyklu trwały jednak w pracowni w Giverny aż do 1912 roku, gdyż malarz z obsesyjną wiernością pragnął odtworzyć pamięć tamtych świetlnych olśnień.
Olej na płótnie
Cardiff, Walia
Płonąca woda, fiolety i rozpuszczona materia renesansu
Arcydzieło „San Giorgio Maggiore o zmierzchu” stanowi jeden z najśmielszych eksperymentów kolorystycznych w całym dorobku Moneta, zapowiadający narodziny XX-wiecznej abstrakcji ekspresyjnej. Artysta całkowicie zrezygnował z precyzyjnego rysunku architektonicznego. Słynna renesansowa bazylika i kampanila projektu Andrei Palladia zostały zredukowane do ciemnoniebieskiej, eterycznej sylwetki majaczącej na horyzoncie – architektura przestała być bryłą z kamienia, stając się jedynie ekranem pochłaniającym światło.
Głównym bohaterem obrazu jest kosmiczny spektakl barw. Niebo płonie kaskadami złota, cytrynowej żółci, cynobru i krwawego oranżu, które w wyższych partiach przechodzą w chłodne fiolety i zgaszone błękity. Woda weneckiej laguny odbija tę feerię w postaci grubych, poziomych, dynamicznych uderzeń pędzla (impasto). Monet nie mieszał kolorów na palecie, lecz kładł obok siebie czyste pigmenty: oko widza z pewnej odległości samo stapia te plamy w wibrującą, żywą tkankę świetlną.
„Wenecja to nie kamienie i woda. To światło, które tańczy na falach i rozpuszcza pałace w czystym kolorze. Nie maluję Wenecji – maluję to, co Wenecja robi ze światłem.”
Podróż do walijskiego Cardiff i światowy kanon
Wenecki cykl Moneta uchodzi dziś za jedno z najwybitniejszych dokonań w całej historii malarstwa pejzażowego. Połączył on romantyczną tradycję Williama Turnera z bezkompromisową swobodą malarską, która utorowała drogę fowizmowi i ekspresjonizmowi.
Jeden z najwspanialszych wariantów tego arcydzieła trafił do zbiorów National Museum Cardiff w Walii dzięki hojnemu zapisowi sióstr Gwendoline i Margaret Davies – pionierskich kolekcjonerek impresjonizmu. Obraz ten stanowi dziś chlubę brytyjskich zbiorów narodowych, regularnie podróżując po najważniejszych muzeach świata.
Oryginał w zbiorach muzealnych
Oryginalne płótno jest perłą National Museum Cardiff w Walii, a pamięć o pracy mistrza pielęgnuje Fondation Claude Monet w Giverny.
Sztuka w Twojej codzienności: Kolekcja z motywem „San Giorgio maggiore at dusk”
Płonące weneckie niebo, magia zachodu słońca i mistrzowska wibracja barw. Odkryj kolekcję autorskich tekstyliów i akcesoriów z motywem „San Giorgio Maggiore”, uszytą w polskiej manufakturze Szyjemy Sztukę.
